Trochę o mnie


środa, 3 września 2014

Jak to z tymi końmi bywało...

...czyli garść wspomnień:)                      część II: Amira


Przybyła do mnie jako 1,5 roczna klaczka, dokładnie 28 sierpnia 1999 roku. Początkowo miałam ją tylko w dzierżawie, jako towarzyszkę dla Epi, która niestety została sama w stajni, a przecież potrzebne jej było towarzystwo. Amirka przezimowała w Stajence, zdążyła się już zadomowić i zaprzyjaźnić z Epi, aż tu pewnego dnia, z końcem zimy 2000 roku, właściciel Amiry oznajmił, że znalazł na nią kupca, ale ponieważ jestem dzierżawcą, daje mi prawo pierwokupu konia. Miałam tylko 1 dzień, aby się zastanowić. Nie musiałam - od razu wiedziałam, że Amira będzie moja:) I tak właśnie oficjalnie jest pod moją opieką od 8 marca 2000 roku.