Trochę o mnie


niedziela, 9 listopada 2014

Bez kopyt nie ma konia



Czy ktoś kiedyś zastanawiał jak wyglądałby koń bez kopyta? Niewyobrażalne, prawda?:)W naszej pamięci zapewne słychać stukot końskich kopyt o twarde podłoże, bo przecież nie może być inaczej!Koń odwiecznie kojarzony jest z twardymi, mocnymi, głośno stukającymi kopytami. Ale nie zawsze tak było. Przed milionami lat przodkowie konia chodzili na...palcach!Kopyta wykształciły się u koniowatych dopiero wówczas, gdy nastąpiło znaczne ochłodzenie klimatu i mięciutkie lasy tropikalne ustąpiły miejsca lasom mieszanym i sawannom o bardziej twardym podłożu. Zmiany takie miały miejsce 25-11 mln lat temu! Delikatne palce koniowatych nie były odpowiednio przystosowane do poruszania się po twardym podłożu, co groziło niemożliwością ucieczki przed drapieżnikami. Dlatego też natura rozpoczęła zmiany.

niedziela, 26 października 2014

Piękno terenowych wędrówek


Któż z nas, koniarzy, nie lubi wyjazdów terenowych na końskim grzbiecie? Doprawdy nie znam takich osób:) Świat z końskiego grzbietu wygląda zupełnie inaczej, jakby jeszcze piękniej...I wszystko wydaje się prostsze. Tylko koń, wiatr i jeździec. Wspaniałe uczucie! Aby móc z niego w pełni i bezpiecznie korzystać, należy znać pewne zasady takich wędrówek.

poniedziałek, 13 października 2014

Całym ciałem, całą duszą.

W moich postach niejednokrotnie padło sformułowanie "harmonia z koniem". Nawet cytat umieszczony na tytułowej grafice też takie sformułowanie zawiera. Czy zastanawialiście się kiedykolwiek nad znaczeniem słowa "harmonia"? Ale tak dogłębnie? Co w ogóle oznacza jazda w harmonii z koniem?
Czy owo sformułowanie można w ogóle odnosić do jeździectwa?